Jesteś tutaj: Home » Adventure Team » Lengyel, magyar, wino i gulasz

Lengyel, magyar, wino i gulasz

Wiecie dlaczego Polacy przyjeżdżają na Węgry? – zapytał pan przewodnik, nazwijmy go Gabor. Są trzy powody.
Po pierwsze, termy.
Po drugie, wino i gulasz.
Po trzecie, Lengyel, magyar – két jó barát.

Jak każdy się pewnie domyślił oznacza to: Polak Węgier dwa bratanki. 

TG_161026_NatGeo_TAT_Wegry_3618Ale że mówił to w Piwnicy win w Egerze, dokładnie wtedy gdy maestro grał na skrzypcach Dziewczynę o perłowych włosach, padło pytanie również o ten nieśmiertelny utwór zespołu Omega z 1969 roku. I tym pan Gabor mocno zaskoczył. Otóż przebój ten – jak się okazuje – bardziej znany jest w Polsce niż na Węgrzech. A przynajmniej takie statystyki znaleźć możnapodobno w popularnej wyszukiwarce na G. TG_161026_NatGeo_TAT_Wegry_3657

Pod muzykę – dla odmiany – degustowaliśmy egerskie wino. Piwnica 46, w której spędziliśmy wieczór to jeden z najlepszych tego rodzaju pórzybytków w całej Dolinie Pięknej Pani, a więc prawdziwym winiarskim zagłębiu. Wszystkich piwnic jest tu około dwustu, z czego dziesięć – jak zapewnia pan Odon – rzeczywiście może zachwycić. 

TG_161026_NatGeo_TAT_Wegry_3606

Wcześniej mieliśmy przyjemność odwiedzić skansen Muveszeti, miejsce, w którym na chwilę przenieśliśmy się o 150, a może i więcej lat wstecz. Przymierzyliśmy stroje wieśniaków z północnych Węgier, podejrzeliśmy, jak żyli, co jedli i jak się bawili. 

TG_161026_NatGeo_TAT_Wegry_3382

TG_161026_NatGeo_TAT_Wegry_3270

TG_161026_NatGeo_TAT_Wegry_3434

Po drodze odwiedziliśmy dość niezwykły ośrodek Bolyki – niegdyś kamieniołom, potem winiarnia, teraz całe centrum gastronomiczno – kulturalne. Mniej więcej dziesięć lat temu na ogromną beczkę wina spadł tu równie wielki kawał skały. Przez wiele godzin mieszkańcy wsi przychodzili tu z kanistrami, czerpiąc z winnego źródełka. 

TG_161026_NatGeo_TAT_Wegry_3530